pixel
Girl reading a book

1. Kiedy podróżować do Meksyku?

Jukatan, w przeciwieństwie do północnych regionów kraju, charakteryzuje się niewielkimi różnicami temperatur pomiędzy latem i zimą. Najcieplej (czyli ponad 30 stopni Celsjusza) jest od maja do października, lecz jest to jednocześnie czas pory deszczowej. W tym okresie trzeba się liczyć z wysoką wilgotnością powietrza i większą szansą opadów.

W zimie średnie temperatury wahają się od 20 do 25 stopni Celsjusza, więc pogoda jest idealna do aktywnego wypoczynku i wciąż dobra jeśli chcesz spędzić parę dni na plaży. Trzeba jednak pamiętać, że zimą dzień jest krótszy. Podczas naszego wyjazdu pod koniec grudnia, słońce wstawało chwilę przed 7, a ciemno robiło się o 17:40 (to wciąż lepiej niż w Polsce).

2. Loty do Meksyku

Dwa popularne porty lotnicze w Meksyku to Mexico City oraz położony na Jukatanie kurort Cancun. Jeśli planujesz krótki wypoczynek na samym półwyspie, raczej celuj w Cancun, gdyż podróż ze stolicy zajmie kilkanaście godzin.

Połączenia z Europy oferują liczne duże linie lotnicze. Z Polski najłatwiej znaleźć loty Lufthansy i KLM/Air France. Trzeba się jednak liczyć z co najmniej jedną przesiadką. Transfer odbywa się w jednym z dużych europejskich portów przesiadkowych (np. Monachium, Frankfurt, Paryż) lub na terenie USA. Obecnie (ze względu na pandemię) wjazd oraz tranzyt przez Stany Zjednoczone jest zamknięty, wciąż jednak można znaleźć oferty takich lotów. Najlepiej upewnić się przed zakupem co do panujących zasad tranzytu i wjazdu do krajów przesiadkowych.

Średnie ceny biletów lotniczych do Meksyku oscylują w okolicy 2600 zł w dwie strony, często jednak trafiają się promocje. Jeśli nie zależy Ci na konkretnym terminie, to warto śledzić serwisy typu “Wakacyjni Piraci”. Nam udało się upolować loty za 1700 zł z Berlina (Air France) z dwiema przesiadkami “tam” i jedną w drodze powrotnej. Niestety wskutek pandemii poprzestawiano nam godziny lotów i ostatecznie spędziliśmy w podróży do Meksyku 36 godzin! Ale nie narzekamy, bo przecież mogło być gorzej – na szczęście nie odwołali ich całkiem!

3. Transport na Jukatanie – czym poruszać się po półwyspie?

W Meksyku dobrze rozwinięta jest komunikacja autobusowa. Na Jukatanie działa kilku dużych przewoźników (najbardziej znany – ADO) oferujących trasy międzymiastowe. Na krótkich odcinkach i w miastach można przemieszczać się lokalnymi busikami (tzw. collectivo). Jako transfer z lotniska popularne są także taksówki.

podroz samochodowa przez Jukatan
Wynajmując samochód jesteś niezależny od rozkładów jazdy i możesz dotrzeć gdzie chcesz.

Drugą opcją transportu na Jukatanie jest wynajem samochodu. Znajdziesz zarówno znane międzynarodowe firmy, jak i mniejsze lokalne wypożyczalnie. Ze względu na panującą pandemię całkowicie wykluczyliśmy z naszej podróży opcję transportu publicznego. Przydatne informacje o wypożyczeniu samochodu na Jukatanie i nasze doświadczenia z prowadzenia pojazdu w Meksyku zamieścimy w osobnym wpisie. Jeśli chciałbyś zostać poinformowany kiedy się pojawi, zapraszamy do zapisu do newslettera.

Komunikacja samochodem ma swoje zalety bycia niezależnym od rozkładów jazdy i możliwości dotarcia we wszystkie (prawie) zakątki półwyspu. Z drugiej strony, podróżowanie razem z mieszkańcami ma swój niepowtarzalny klimat i pozwala bardziej zbliżyć się do ludzi, u których jesteśmy gośćmi.

Na wyspy – Isla Mujeres, Holbox, czy odwiedzony przez nas Cozumel – kursują promy pasażerskie. Raczej nie opłaca się (lub nie można, jak w przypadku wyspy Holbox) przeprawiać się razem z samochodem.

4. Bezpieczeństwo na Jukatanie

Nie można powiedzieć, że Meksyk nie ma problemu z przestępczością, a kartele narkotykowe to fikcja. Tak samo jak nie można powiedzieć, że Polska nie ma problemu z homofobią, a grupom agresywnych pseudokibiców nie zdarza się napadać przypadkowych przechodniów. Nikomu jednak nie odradziłbyś przyjazdu do Polski z tego powodu.

Podobnie jest w Meksyku – należy oczywiście być świadomym pewnych zagrożeń, lecz nie wyobrażać sobie od razu najgorszego. Zdecydowana większość mieszkańców to normalni, a do tego przesympatyczni ludzie. W statystykach przestępczości Jukatan od dawna jest zieloną wyspą i oazą spokoju. Jako miejsce odwiedzane licznie przez turystów z całego świata jest dobrze pilnowane przez policję. Z tego powodu stało się mało interesujące na załatwianie gangserskich porachunków.

W wyniku kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa wzrosło bezrobocie i niezadowolenie społeczne w Meksyku. Spowodowało to wzrost przestępczości, dlatego ryzyko napaści lub kradzieży jest teraz większe. Znów – w najmniejszym stopniu dotyczy to Jukatanu.

sprzedawca na ulicach Campeche
Ludzie na ulicach są przyjaźni, nawet sprzedawcy nie byli wobec nas szczególnie natrętni.

Na początku podróży byliśmy nieco spięci i nie wiedzieliśmy czego się spodziewać. Jednak szybko przekonaliśmy się, że nasze środki ostrożności są trochę na wyrost i naprawdę nie ma czego się obawiać. Ostatecznie podróżując w środku pandemii nie mieliśmy żadnej nawet niepokojącej sytuacji.

Myślę, że w dużym stopniu trafne jest stwierdzenie – jeśli nie będziesz szukać problemów to ich nie znajdziesz. Kieruj się zdrowym rozsądkiem, zachowuj standardowe środki ostrożności jak przy każdej podróży. Nie zwracaj na siebie specjalnie uwagi jako zagraniczny turysta obwieszony drogim sprzętem. Nie pozostawiaj żadnych rzeczy bez nadzoru i na widoku (również w samochodzie). A jeśli na sam widok ciemnej uliczki przechodzą Cię ciarki to nie ryzykuj i znajdź inną drogę.

5. Język

Językiem urzędowym w całym Meksyku jest hiszpański, a ludność rdzenna na Jukatanie dodatkowo posługuje się językiem majańskim. Z naszych obserwacji wynika, że angielski jako tako znają naprawdę nieliczni. Hiszpańskiego nie znamy zupełnie, więc posługiwaliśmy się improwizowanym migowym i tekstem tłumaczonym w translatorze google (którego nikt nie rozumiał). I wiesz co? Zawsze jakoś udało się dogadać. Meksykanie są naprawdę przyjaźni i szukają kontaktu. Nie rozłożą rąk i nie będą obrażeni, że nie mówisz w ich języku, więc nie ma się czego obawiać.

Innym aspektem jest to, że bariera językowa wywołała w nas przez pierwsze dni uczucie odosobnienia. Fakt, że nie mogliśmy swobodnie porozmawiać z napotkanymi ludźmi potęgował poczucie naszej odmienności kulturowej. Wrażenie pryska przy każdym spotkaniu z osobą mówiącą choć trochę po angielsku. Zdarza się to niespodziewanie – czasem będzie to gospodarz, czasem osoba z obsługi lub przypadkowo spotkany mieszkaniec zagranicznego pochodzenia.

6. Jedzenie

Jedyna i podstawowa zasada, jakiej należy przestrzegać w Meksyku to: nie pić wody z kranu. Z uwagi na inną florę bakteryjną, nasze europejskie żołądki reagują dość gwałtownie. Przekonaliśmy się o tym na własnej skórze po zjedzeniu kupionej na ulicznym straganie zupy z makaronem. Poza tym myliśmy zęby i owoce w wodzie z kranu i nie było żadnego problemu.

Jesteśmy fanami poznawania lokalnych smaków, więc stołowaliśmy się głównie w lokalach – od przydrożnych budek z tacoasiarni, po całkiem niezłe restauracje. Ceny są porównywalne do polskich (od 15zł do 50zł na osobę za obiad). W każdym, nawet najbardziej wątpliwym z wyglądu miejscu, świeżość i jakość produktów nie pozostawiała nic do życzenia. Miało się wręcz wrażenie, że wszystkie dania przygotowywane są ze świeżych składników lokalnego pochodzenia.

Odmiana kuchni meksykańskiej na Jukatanie to mieszanka kuchni majańskiej, której tradycje sięgają czasów prekolumbijskich z silnymi wpływami kuchni europejskiej. Podstawą wyżywienia była i jest kukurydza, a najpopularniejsze są wyrabiane z kukurydzianej mąki tortille. Dużo je się kurczaka i wieprzowiny, a do tego dokłada się bogactwo ryb i owoców morza. No i to, za czym najbardziej tęskni człowiek zmęczony zimową kuchnią w Polsce – świeże tropikalne owoce! Więcej o jedzeniu na Jukatanie oraz listę sprawdzonych knajpek znajdziesz tutaj.

kolorowe sniadanie w Meksyku
Jedzenie na Jukatanie potrafi być kolorowe i różnorodne!

7. Internet w Meksyku

W większości hoteli i restauracji, a także na lotnisku dostępne są darmowe sieci wifi. Jeśli jednak chcesz być niezależny, to zakup przedpłaconej karty SIM z pakietem internetu mobilnego nie powinien przysporzyć kłopotu. Nie powinien, my jednak byliśmy wyjątkiem od tej reguły.

Pechowo nie mogliśmy znaleźć siedziby operatora. W sklepach nikt nie mówił po angielsku, ale i tak sprzedawcy próbowali tłumaczyć nam różnice między pakietami. Gdy w końcu udało się zdobyć kartę, to przy otwieraniu rozerwałam naklejkę, na której nadrukowany był numer telefonu. Przez to stał się nieczytelny, a bez niego nie dało się doładować konta. Ostatecznie kupiliśmy drugą kartę.

Myślę, że warto poświęcić chwilę na załatwienie meksykańskiej karty SIM do telefonu. Może się przydać w awaryjnej sytuacji. Na przykład kiedy nie możesz się dostać do swojego mieszkania w airbnb, a w dodatku nie znasz hasła do wifi. Żaden polski operator na chwilę obecną nie oferuje tanich pakietów roamingu w Meksyku, więc koszt jednej rozmowy przewyższy koszt pakietu.

Poza tym, pakiet internetu przydaje się na Jukatanie, bo najbardziej rozpowszechniony sposób komunikacji (przynajmniej z turystami) to… WhatsApp. Przez WhatsAppa zarezerwowaliśmy samochód i byliśmy w stałym kontakcie z wypożyczalnią. Ta sama aplikacja służyła do kontaktu z gospodarzami obiektów, w których nocowaliśmy, a nawet do rezerwacji wycieczki kajakiem. Swoją drogą jest to bardzo wygodne, bo łatwo skopiować tekst do tłumacza i bariery językowe przestają być problemem.

Najkorzystniejszym operatorem jest Telcel, którego pakiety działają też w USA i Kanadzie bez dodatkowych kosztów (jeśli planujesz przyszłe podróże w tych kierunkach to warto będzie utrzymać meksykańską kartę aktywną). Zakup karty z pakietem 2.5 GB internetu na 26 dni to wydatek około 200 peso (40 zł). Do wyboru są oczywiście mniejsze i większe pakiety.

Jak ogarnąć Internet mobilny w Meksyku

Oto szybka instrukcja, jak ogarnąć internet mobilny i uniknąć problemów:

  1. Na stronie operatora wybierz interesujący Cię pakiet (te z internetem nazywają się “Internet Amigo”).
  2. W pierwszym lepszym markecie OXXO kup kartę SIM (50 peso) i od razu przy kasie poproś o doładowanie kwotą wystarczającą na zakup pakietu (po hiszpańsku karta to “czip” a doładowanie “rekarga”).
  3. Przy otwieraniu koperty z kartą delikatnie odklej naklejki bez rozrywania, albo zrób zdjęcie wszystkich numerów zanim otworzysz pakiet.
  4. Zarejestruj numer na stronie MiTelcel (obsługa strony z sieci operatora jest bez opłat).
  5. Po zalogowaniu będziesz mógł aktywować wybrany pakiet. Po kilkunastu minutach powinieneś dostać SMS z potwierdzeniem i móc swobodnie korzystać z internetu.

8. Noclegi na Jukatanie

Opcji noclegowych na Jukatanie jest naprawdę ogrom i każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Od spania na dziko na plaży lub na kempingach (prawie na każdym można wypożyczyć 2-osobowy namiot!), przez budżetowe hotele i kwatery prywatne, aż po ekskluzywne hotele butikowe i all inclusive.

nocleg z hamakiem przed domem
Opcji noclegowych na Jukatanie jest bardzo dużo – w różnym standardzie i różnych przedziałach cenowych.

Zwykle najbliższe są nam “dzikie” klimaty, lecz tym razem ze względu na pandemię, nocleg musiał spełniać dwa kryteria. Po pierwsze musiał zapewniać higienę na najwyższym poziomie, a po drugie chcieliśmy być sami. Celowaliśmy w apartamenty i pokoje dwuosobowe średniej klasy z własną łazienką. Za noc dla naszej dwójki zapłaciliśmy od 70 zł (w Valladolid) aż do 425 zł (w Bacalar) także rozpiętość cen jest duża, a bez problemu da się znaleźć noclegi i za 2-3 tysiące. Według naszego doświadczenia średnia cena fajnego noclegu (często ze śniadaniem) dla dwóch osób na Jukatanie to 160 zł.

Do rezerwacji noclegów najlepiej sprawdzało się u nas Airbnb. Jeśli jeszcze nie znasz tego serwisu to pozwala on na krótkoterminowy wynajem lokali od osób prywatnych. Zawsze masz opcję wyboru jaki rodzaj miejsca Cię interesuje (cały apartament dla siebie, pokój prywatny lub współdzielony). Goście wystawiają gospodarzom szczegółowe recenzje, więc oceny lokali są wiarygodne. Płatności obsługiwane są przez system i przy okazji oferują bardzo dobry przelicznik na złotówki, więc nie musisz się martwić przewalutowaniem.

Wszystkie noclegi poza jednym znaleźliśmy właśnie przez Airbnb. Co ciekawe, właśnie ten jeden nocleg – najdroższy hotel (zarezerwowany przez booking.com) okazał się być największym rozczarowaniem. Wszędzie indziej mieliśmy bardzo dobre doświadczenia – zarówno standard, czystość, jedzenie, jak i kontakt z gospodarzami były na wysokim poziomie.

Jesteśmy w trakcie przygotowywania e-booka ze szczegółowymi recenzjami 10 miejsc, w których nocowaliśmy. Jeśli jesteś zainteresowany – zapisz się na listę mailingową, a wyślemy Ci go za darmo, jak tylko będzie gotowy.

9. Waluta i płatności w Meksyku

Walutą obowiązującą w Meksyku jest peso (MXN). Jego symbol to $, które czasem dla odróżnienia od dolarów amerykańskich rysuje się z dwiema pionowymi kreskami. Utrudnieniem jest fakt, że w miejscach turystycznych ceny często podawane są też w dolarach. Zawsze należy się więc upewnić, z którą walutą mamy do czynienia.

Z naszych doświadczeń wynika, że zawsze lepiej płacić w walucie lokalnej. Kursy wymiany peso – dolar ustalane przez sprzedawców są znacznie zawyżone. Jeśli nie dysponujesz dolarami to i tak czeka cię więc przewalutowanie na złotówki. Wtedy bez względu na bank, w którym jesteś bardziej opłaca się robić transakcje w peso. Jedno peso kosztuje około 19 groszy, więc przy szacunkowym przeliczeniu na złotówki po prostu dzielimy przez pięć.

Praktycznie we wszystkich sklepach, większych restauracjach i na stacjach benzynowych (tu trzeba się upewnić przed tankowaniem) akceptowane są karty płatnicze Visa i Mastercard. W lokalnych knajpkach i małych sklepikach, a także w niektórych atrakcjach turystycznych gotówka będzie Ci niezbędna.

W naszej podróży wszystkie noclegi z Airbnb udało się opłacić kartą w złotówkach po korzystnym kursie wymiany. Pieniądze, które zabraliśmy ze sobą mieliśmy pół na pół – w gotówce (peso) i na karcie wielowalutowej Revolut.

Przed zakupem peso w kantorze w Polsce warto upewnić się, czy interesująca Cię kwota jest dostępna. Można też zarezerwować lub zamówić walutę, my czekaliśmy kilka dni na dostawę i wykupiliśmy całą.

Revolut obsługuje MXN i nie mieliśmy żadnych problemów z płaceniem tą kartą, a wypłaty z bankomatów Santander były bez dodatkowych prowizji. Dlatego uważamy, że nieopłacalne jest zabieranie gotówki w dolarach. W najgorszym wypadku zapłacisz prowizję za dodatkową wypłatę z bankomatu lub przewalutowanie w Revolut, ale i tak będzie to bardziej opłacalne niż kupowanie po zawyżonych cenach w dolarach.

10. Kosztorys podróży na Jukatan

Poniżej znajdziesz wszystkie nasze wydatki w podróży w przeliczeniu na złotówki. Na pewno w niektórych sferach można trochę zaoszczędzić, jak również można wydać i dwa- trzy razy więcej. Wszystko zależy od sposobu, w jaki Ty podróżujesz.

Na przykład noclegi bez żadnych wyrzeczeń można by zamknąć w 2000 zł. Za 3 noce w Bacalar słono przepłaciliśmy tylko dlatego, że 30-te urodziny wymarzyłam sobie spędzić w tym konkretnym miejscu, a nocleg rezerwowaliśmy na ostatnią chwilę. Na jedzeniu nie oszczędzaliśmy stołując się w restauracjach. Pozwoliliśmy sobie też na dodatkową nieplanowaną atrakcję w postaci kursu nurkowania na wyspie Cozumel.

Nie traktuj tego więc jako ostateczną wycenę, ale raczej punkt odniesienia dla tworzenia własnego budżetu.

Wszystkie koszty są podane na naszą dwójkę:

Bilety lotnicze dla 2 osób w obie strony

3400 zł

Wynajem samochodu na 14 dni

2200 zł

Benzyna (zrobiliśmy około 2200 km)

500 zł

Noclegi

2900 zł

Jedzenie

1980 zł

Wstępy do płatnych atrakcji turystycznych (2 osoby)

1500 zł

Prom Playa del Carmen – Cozumel (2 osoby w 2 strony)

230 zł

Kurs nurkowania dla 2 osób

1000 zł

Pamiątki

500 zł

SUMA (za 2 osoby)

14 210 zł

W temacie...

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x